Uwielbiam barszcz ukraiński.
Zawsze jak go jem poprawia mi się humor.
Nie wiem czy tajemnica tkwi w intensywnym kolorze czy w składnikach, które są mocno wyraziste w smaku, bardzo odrębne ale niejako przenikają się i łączą ze sobą w bulionie.
Nie wiem, nie umiem wam powiedzieć, dlaczego jest to moja ulubiona zupa.
I nie powiem Wam też, bo wstyd, że mój tata mówi na nią "okresówka".
Dietetyczny barszcz ukraiński
Na 8 porcji:
- puszka fasoli (u mnie mix 4 odmian firmy Kier) czyli 240 g
- 100 g białej części pietruszki
- 200 g ziemniaków
- 900 g buraków (o jak najbardziej intensywnej barwie)
- 200 g marchwi
- 100 g selera
- 80 g pora
- kwasek cytrynowy
- Buraki kroimy w kostkę - zostawiamy 1/5 by dodać pod koniec, pozostałe 4/5 buraków gotujemy w bulionie, aż będą lekko miękkie.
- Dodajemy pokrojone w kostkę / półplasterki pozostałe warzywa. Gotujemy aż warzywka będą półmiękkie.
- Dosypujemy fasolę z puszki. Gotujemy do miękkości warzyw.
- Przyprawiamy natką pietruszki i majeranku.
- Odrobinkę zakwaszamy barszcz kwaskiem.