Dyniowa chałka z masłem i domowymi powidłami śliwkowymi
Zmagałam się wczoraj z wielkim dylematem. Miałam ochotę na jakiś dyniowy wypiek, ale było tyle pysznych pomysłów, że nie mogłam się zdecydować. Wiedziałam jednak, że wygra coś drożdżowego. Chyba już poznaliście moją słabość do drożdżowych wypieków. No więc drożdżówki czy chałka? Do samego końca nie wiedziałam, ale przy tworzeniu ciasta w końcu zapadła decyzja. Chałka. Kojarzy mi się z świętami i wakacjami u babci, kiedy to świeżą chałkę, zazwyczaj lekko ciepłą zajadałam z samym masłem. Czasem chciałabym wrócić do tych beztroskich czasów. Całe dnie spędzało się na zewnątrz, bawiąc, nie przejmując się chorobami i nieszczęściami świata. Jedzenie pod względem zdrowe, niezdrowe też nie miało znaczenia.
Przepis na dyniową chałkę:
80 g gęstego puree z dyni hokkaido
140 g mąki pszennej pełnoziarnistej
120 g mąki pszennej chlebowej
60 ml ciepłej wody
40 g oleju
1 jajko
1/2 łyżeczki soli
50 g cukru pudru
18 g świeżych drożdży
Drożdże z łyżeczką cukru rozrobić. Dodać łyżeczkę i ciepłą wodę. Wymieszać porządnie i odstawić do wyrośnięcia na 10-15 min.
Wymieszać mąki, sól, resztę cukru. Dodać wyrośnięty zaczyn, jajko(zostawiamy łyżkę do posmarowania wierzchu), olej i puree. Wyrobić gładkie i elastyczne ciasto. Odstawić na godzinę do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.
Po tym czasie krótko jeszcze raz wyrobić i podzielić na 4 części. Uformować 4 wałki i zapleść w warkocz. Przełożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć i odstawić na 30 min.
Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni.
Po napuszeniu posmarować resztką jajka i można posypać pestkami dyni. Pieczemy przez ok.30 min. W razie wątpliwości sprawdzamy patyczkiem.
Studzimy i podajemy.
Smacznego!