
Przyznać się Wegusy, kto z Was nie poszedł na łatwiznę i nie kupił „farmerskiej zupy” z Biedronki? Osobiście bardzo lubię, ale cena miażdży, przynajmniej moja kieszeń, bo w takiej miseczce niby porcja dla dwóch osób, a ja sama ją zjadam, fakt że później leżę z godzinę aby strawić, ale ja naprawde ją lubię. Postanowiłam ją sama zrobić. Wyszedł mi gar za nie więcej niż 15 zł, gdzie było z 8 porcji. Taka jestem sprytna.
Przygotowanie
100 g kaszy pęczak
puszka kukurydzy (około 200 g po odsączeniu)
puszka groszku (około 200 g po odsączeniu)
puszka fasoli adzuki (jeżeli używacie suchej to około 70 g)
100 g czerwonej soczewicy
100 g zielonej soczewicy
1 duża cebula
2 średnie ziemniaki
2-3 marchewki
łyżeczka soli
łyżeczka czosnku suszonego
łyżeczka pieprzu ziołowego
cztery kostki „miłości” (bulionowe, przepis tu)
3 łyżki oleju roślinnego
3 l wody

Przygotowanie:

Cebulę posiekaj i wrzuć do garnka na rozgrzany olej. Po chwili, gdy się zeszkli dodaj suszony czosnek i pieprz ziołowy.

Wrzuć soczewice i fasolkę, jeżeli używasz suchej oraz pęczak.

Dolej 1 litr wody i gotuj około 10 minut. W tym czasie możesz obrać i pokroić w kostkę marchew i ziemniaki.

Dodaj czerwoną soczewicę, marchew i ziemniaki. Wrzuć też kostki bulionowe (jeżeli ich nie używasz to dodaj po płaskiej łyżeczce pieprzu, lubczyku i zmielonej kozieradki). Gotuj pod przykryciem aż wszystko zmięknie (około 20 minut)

Zupę gotowałam w 5 litrowym garnku.

Smacznego!
