Nagrodzony przepis w konkursie Majonez Kielecki
już publikowałam ------->
TU i z tego co wiem, niektórzy z Was
już go przetestowali i okazało się, że jest całkiem niezły.
Ale, nie tylko z tym przepisem się zgłosiłam,
wysłałam również przepis na sałatkę Waldorf.
Jednak to nie ona podbiła serca jury, tylko właśnie pasta.
Tak w jednym jak i w drugim przypadku nie mogło zabraknąć
mojego kochanego prażonego sezamu. :)
słoik marynowanego selera
2 jabłka pokrojone w kostkę
0,5 szklanki rodzynek
0,5 szklanki pokrojonego szczypiorku
10 rzodkiewek pokrojone w plasterki
3 łyżki sezamu
Sos:
2 łyżki majonezu Kielecki
łyżka gęstego jogurtu
łyżka soku z cytryny
łyżka skórki otartej z cytryny
sól i czarny pieprz do smaku
Składniki na sos mieszamy razem i odstawiamy na bok aby się przegryzły.
Na suchej patelni prażymy sezam, do momentu aż się ładnie zarumieni
i zacznie wydzielać ten charakterystyczny, orzechowy aromat.
W dużej misce mieszamy odciśniętego z marynaty selera,
jabłka i resztę składników.
Polewamy sosem, posypujemy sezamem i dokładnie mieszamy.
I to tyle, można podawać, prostą i smaczną sałatkę.
Kompozycja smaków jest bogata, ale są tak dobrane
że świetnie ze sobą współgrają, tworząc znakomity
zespół, a nie chaotyczną zbieraninę.
Ten przepis dopisuję do mojej listy pt:
,, Leniwe ale udane". :)