Pomidorowo- kokosowe curry z pieczonym bakłażanem i botwiną
Kiedyś unikałam botwinki, ale nie pytajcie mnie dlaczego- nie mam zielonego pojęcia. Po prostu nie czułam potrzeby, by ją kupować. Na szczęście do czasu. Kiedyś tam, w pewnej mniej więcej odległej przeszłości jadłam chłodnik z botwiny- klasyka wiosny. Byłam dosyć sceptycznie nastawiona, bo... zimna zupa? Nie do końca mi to odpowiadało. Ale, jak to zwykle bywa życie i smaki potrafią zaskakiwać i oczywiście zakochałam się z chłodniku i przy okazji w botwinie. W tym roku postanowiłam przemycić ją gdzieniegdzie do swoich przepisów i, jak na razie idzie mi nieźle; )
Tym razem zrobiłam z jej dodatkiem fantastyczne curry. Uwielbiam ten rodzaj dania, bo można przy nim puścić wodzę fantazji i eksperymentować, co za tym idzie- doświadczać. Druga sprawa- pieczony bakłażan. Pieczony bakłażan jest najlepszą formą bakłażanu, jaką mogę sobie wyobrazić. No dobra, możecie zapytać "a co z tym grillowanym!? Przecież też jest pyszny!" Owszem jest, ale nic nie przebije pieczonego bakłażana tylko z solą, pieprzem i oliwą. Nic więcej, ale uwierzcie smak jest niesamowity.
Połączenie tego wszystkiego w jednym daniu wydało mi się dosyć interesujące, dlatego rozmyślania stały się czynem i oto jest- pyszne curry z odrobiną wiosny: )
ps. Zostawiam Was na weekend i wybywam do Poznania na pomajówkowy relaks; ) Macie jakieś miejsca szczególnie godne zobaczenia??: )
Pomodorowo- kokosowe curry z pieczonym bakłażanem, botwinką i zielonym groszkiem
ok 3- 4 porcje
składniki:
- 2 bakłażany- niezbyt duże
- 1 puszka pomidorów krojonych
- 400 ml mleczka kokosowego
- 150 g groszku mrożonego
- 1 pęczek botwiny z małymi buraczkami
- 2 cm kawałek imbiru
- 1 łyżeczka suszonego oregano
- 1/2 łyżeczki suszonej mięty
- 1/4 łyżeczki cynamonu
- 1/4 łyżeczki mielonych nasion kolendry
- 1/2 łyżeczki kuminu mielonego
- 1/4 łyżeczki kurkumy
- 1/2 łyżeczki papryki słodkiej
- sól, pieprz i oliwa do bakłażana
- 3 małe cebule
- ryż i jogurt do podania
Piekarnik nastawić na 200 stopni- grzanie góra- dół.
Bakłażana pokroić na grube plastry, następnie na pół. Blachę do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia i przenieść na nią bakłażana. Następnie skropić oliwą, przyprawić solą i pieprzem i wymieszać. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok 20 minut aż bakłażan stanie się miękki i przyrumieniony. Po 10 minutach zamieszać bakłażana, aby równomiernie się upiekł.
Po upieczeniu odstawić do wystudzenia na chwilę.
W międzyczasie przygotować curry. Liście i łodygę botwinki pokroić drobno, buraczki oczyścić i pokroić na cienkie plasterki. Cebulę i imbir pokroić w drobną kostkę.
Na patelni rozgrzać łyżkę oliwy, wrzucić cebulę i smażyć do zeszklenia. Następnie dodać imbir i smażyć jeszcze chwilę. Po tym czasie dodać plasterki botwinki i smażyć na małym ogniu aż będzie miękka, ale chrupiąca- ok 10- 15 minut.
Po tym czasie dodać wszystkie przyprawy i chwilę podsmażyć. Do całości dodać liście i łodygi botwiny, groszek, puszkę pomidorów i mleczko kokosowe, doprowadzić do wrzenia. Po tym czasie przykryć i gotować ok 15 minut, następnie zdjąć pokrywkę i gotować jeszcze ok 5- 10 minut. W tym czasie można również przyprawić solą i pieprzem, jeśli zajdzie taka potrzeba. Na sam koniec dodać bakłażana i gotować ostrożnie ok 3- 4 minut. Należy uważać, aby kawałki bakłażana zostały w całości.
Curry najlepiej smakuje z ryżem i kleksem jogurtu naturalnego.
Smacznego!