Mąż się domagał to zrobiłam. Nie żeby jakoś biadolił i marudził, po prostu przynosił co jakiś czas kupne.....i przebąkiwał, że bez smaku.....no to się zlitowałam, ale galareta zawsze była moją pięta achillesową. No nijak smaku nie umiałam złapać, aż ta...