Sos serowy to zło. Sos serowy to wynalazek diaboliczny, to pokusa nie do odparcia. Sos serowy w połączeniu z brokułami daje za to bilet wstępu do nieba, zmazuje wszystkie nasze kulinarne grzechy i gwarantuje nirwanę. Tu i teraz.
Nie wiem, dlaczego tak się dzieje, ale wiem, w jaki sposób sobie to wszystko zagwarantować. Uwaga! To przepis na jedną sporą porcję.
Składniki na sos
100 ml śmietanki do zup i sosów (18%)
50 g dobrego sera cheddar
sól, pieprz cayenne, papryka słodka, gałka
A do tego
brokuł (dwa razy tyle, ile normalny człowiek by zjadł z sosem - to kwestia indywidualna)
dwie garście makaronu, który mamy/lubimy
Przygotowanie
Ser trzemy na grubej tarce. Wrzucamy go do rondelka, zalewamy śmietaną. I dodajemy przyprawy: małą szczyptę soli, szczyptę gałki, szczyptę pieprzu cayenne i dwie szczypty słodkiej papryki. Bez tych przypraw sos nie będzie miał smaku!
Sos podgrzewamy na najmniejszym możliwym ogniu, mieszając powoli.
Kiedy sos się grzeje, gotujemy wodę w dwóch garnkach. Odpowiednią część brokuła (odpowiednią na nasz apetyt) dzielimy na nieduże różyczki, ale tak, żeby każda różyczka miała też kawałek (długi i raczej cienki, by dało się go wziąć palcami po ugotowaniu) ogonek.
I teraz znowu uwaga! Sprawdzamy, ile czasu potrzebuje makaron (załóżmy, że 8 minut). Woda w obu garnkach się gotuje, ser w sosie się rozpuścił i jest dzielnie mieszany, a my działamy sprawnie: do obu garnków z wodą sypiemy trochę soli. Do jednego z nich wrzucamy makaron. Do drugiego dodajemy szczyptę sody oczyszczonej (nie zabije nas) i różyczki brokuła. Makaron gotujemy według wskazówek na opakowaniu, brokuł zaś potrzebuje około pięciu minut, żeby był ugotowany, ale jednocześnie jędrny i intensywnie zielony.
Kiedy brokuł się ugotuje, wyłączmy sos, a zielone różyczki odsączamy na durszlaku. I teraz trick - połowę brokuła wyjadamy z durszlaka, parząc sobie palce. Wyjadamy go, maczając każdą różyczkę w sosie serowym! Dlatego potrzebowaliśmy podwójnej porcji. Mamy na to jakieś trzy minuty.
Kiedy makaron jest gotowy, odsączamy go (bez przelewania, za przelewanie makaronu zimną wodą powinny być jakieś kary!), układamy na nim pozostałe różyczki brokuła i polewamy go pozostałym sosem.
Smacznego!