.jpg)
Jestem. Wróciłam po dwutygodniowej przerwie. Nie był to zaplanowany odpoczynek od bloga, a raczej przymusowy. Zmogło mnie choróbsko, z którym walczę do tej pory. Najpierw sama sobie wmawiałam, że dam sobie radę i lekarz mi niepotrzebny. Potem, gdy okazało się, że jednak potrzebny, usłyszałam, że na 3 tygodnie mam wziąć zwolnienie. Wiadomo, że to nierealne. W końcu wynegocjowałam 10 dni kurowania się w domu i 20 zastrzyków. No cóż, swoje musiałam odcierpieć. Dziś wróciłam do pracy, ale wiem, że powinnam zostać w domu. Jednak między powinnam a mogę jest zdecydowana różnica. Leczenie kończę chodząc do pracy i zmagam się z bólem już za pomocą leków. Nie chcę już siedzieć w domu. Kiedy patrzę za okno i widzę słońce, i słyszę śpiewające ptaki, to aż lżej się robi człowiekowi na duszy.
Wróciłam też do kuchni. W samą porę, bo przecież za kilka tygodni święta! Na pierwszy ogień poszedł przepis, który nagrodziłam w tegorocznym konkursie urodzinowym bloga. Ponieważ lubię sprawdzanie w kuchni różnorodnych nowinek, zrobiłam kotlety z płatków owsianych. Ich smak zaskoczył mnie zupełnie. Zaskoczył też Daria, który zjadł ich nieprzyzwoitą ilość. Z przyjemnością polecam je także Wam. Są świetne z sałatką, jako zastępnik mięsa. Doskonale także sprawdzają się z różnymi sosami. Koniecznie spróbujcie.Składniki:• 20 dag płatków owsianych
• 2 szklanki wody
• 1 cebula
• 1 jajko
• sól, pieprz
• bułka tarta
• olej do smażenia
Sposób przygotowania:1. Wodę osolić, zagotować.
2. Do wrzącej wody wsypać płatki ,gotować 3 minuty.
3. Ugotowane płatki przełożyć do miseczki, wystudzić.
4. Cebulkę pokroić w drobną kostkę, zezłocić na oleju.
5. Do wystudzonych płatków dodać przesmażoną cebulę, jajko i przyprawy.
6. Uformować ok. 6 kotlecików, zwilżając ręce zimną wodą, obtoczyć w tartej bułce.
7. Smażyć na rozgrzanym tłuszczu z obu stron na złoty kolor.
8. Podawać z sosami i surówkami.
Smacznego.