Ile to razy zalega nam w garnku mięso z zupy,
a my nie mamy na nie pomysłu?
Zawsze można zamrozić i jak jest więcej zrobić pierogi,
albo jak całkiem sporo - wtedy pasztet.
Jednak można też wykorzystać od ręki i nie ma problemu.
Sukces tego niepozornego posiłku tkwi w maśle.
Minęły czasy, gdy nas straszono masłem itp,
a wszelakie margaryny i inne tłuszcze były modne i podobno
mega zdrowe.
Dziś wiadomo, że osoby które nie mają medycznych
przeciwwskazań, nie muszą się go bać.
mięso z rosołu
łyżka słodkiej papryki
łyżka masła minimum 82% tłuszczu
Ugotowane mięso układamy na talerzu
i oprószamy dokładnie papryką.
Obsmażamy na maśle z każdej strony na rumiano.
Gdy się zacznie smażyć, nie ruszamy,
nie przesuwamy.
To nic jak początkowo przywrze, jak się przypiecze
i zamknie, samo się odklei.
I dopiero wtedy obracamy na drugą stronę.
Mięso jest aromatyczne i delikatne w smaku.
Żaden inny tłuszcz nie da nam takiego efektu jak masło.
Do tego pieczone ziemniaki,
pikantny sos i mamy przepyszny, a zarazem ekonomiczny posiłek.