Jeśli chodzi o jakąkolwiek pewność, to jestem pewna jej braku. Nie całkowitego braku, bo przecież jest pewność zmienności, niebezpieczeństwa, ulotności, możliwości zejścia z trasy i niedotarcia do celu, ale na co komu taka gwarancja potrzebna? Czasem paraliżuje mnie lęk spowodowany świadomością, że wszystko jest nietrwałe. Odechciewa się wtedy działań, a świat wieje bezsensem. Bo nie mogę się przywiązać, bo przyjdzie czas ruszać w drogę, bo zestarzeję się lub zginę przedwcześnie, bo wydarzy się coś wywracającego świat do góry nogami.
A czasem drąży mnie niecierpliwość, ażeby coś już się zmieniło, by przyszła nowość, wyzwanie, bodziec do rozwoju, aby rozwiać rutynę stabilizacji, poukładać nowe klocki. Prowokuję wówczas i wymyślam, planuję, rozrysowuję i marzę. Napełniam się energią, siłą i pogodą ducha...
Naleśniki napełniam zaś pysznym farszem wykonanym przez mamę, zapiekam i polewam sosem pomidorowym.
Naleśniki z tymiankowym farszem z kaszy gryczanej i grzybów leśnych
- szklanka kaszy gryczanej
- ok. 250 g koziego sera twarogowego
- trzy garście grzybów leśnych
- cebula
- trzy gałązki świeżego tymianku
- sól, pieprz
- masło klarowane
Kaszę ugotować w dwóch szklankach wody ze szczyptą soli. Przestudzić. Dodać rozdrobniony ser.
Cebulę obrać, drobno pokroić i podsmażyć do miękkości na maśle klarowanym. Umyte, obrane grzyby pokroić w niedużą kostkę i poddusić razem z podsmażoną cebulą.
Cebulę z grzybami dodać do kaszy z serem, przyprawić tymiankiem, solą i pieprzem.
Farszem napełniać naleśniki, układać w naczyniu żaroodpornym i zapiekać w 200 stopniach.
Podawać z sosem pomidorowym koniecznie z samodzielnie wykonanego przecieru pomidorowego.