(v)
Naleśniki z kaszy gryczanej ze szpinakiem i tofu
Czyli jak zweganizować coś typowego nie wege. Co prawda, w moim domu nie jada się naleśników ze szpinakiem, rzadko też w ogóle na wytrawnie. I w sumie, to nie przepadam za naleśnikami ze szpinakiem i fetą. Ale olśniło mnie. I wyszło coś fantastycznego!
I gdyby ktoś się upierał, to na talerzu dostrzec można kamienie z trawą posypane większą ilością trawy :P
przepis:
60 g kaszy gryczanej niepalonej
250 ml wody
sól, pieprz, oregano, zioła
olej
150 g mrożonego szpinaku
100 g tofu
ząbek czosnku
sos sojowy, pieprz, zioła, przyprawy
Kaszę na noc zalewamy wodą. Rano wodę odlewamy do szklanki. Kaszę miksujemy i dolewamy wody do konsystencji (mi wyszła cała). Doprawiamy, i odstawiamy na około godzinę.
Na dobrze rozgrzanej, lekko natłuszczonej patelni smażymy naleśniki.
Cierpliwie, smażą się inaczej niż takie zwykłe - trochę dłużej.
Szpinak rozmrażamy, dodajemy czosnek, doprawiamy. Dodajemy tofu i chwile podgrzewamy.
Naleśniki nadziewamy przygotowanym farszem i zwijamy w ulubiony sposób.