Jak wiecie jestem zagorzałą miłośniczką wszelkiego rodzaju past do pieczywa, produkuję je ze szczególnym zacięciem zimą, gdy wybór świeżych warzyw jest mniejszy. Do zrobienia tej pasty zainspirowała mnie Dagmara z Chateau Pierre, u której jadłam przepyszną pastę do pieczywa z soczewicy. Jak to określiła autorka "no wiesz, trochę tego, trochę tamtego, miksujesz i gotowe" ;-) Postanowiłam spróbować sama połączenia soczewicy z warzywami przesmażonymi z cebulką i to zdecydowany strzał w dziesiątkę. Pastę doprawiłam wygrzebanym spod śniegu ;-) cząbrem, który mimo mrozu ma się całkiem dobrze i idealnie komponuje się z tym zestawem smaków. Polecam!
Na 300-400 g pasty:
- 1 szklanka zielonej lub brązowej soczewicy
- 2 liście laurowe
- 3-4 kulki ziela angielskiego
- 1 marchewka
- 1 pietruszka
- 1 mały seler
- 1 cebula
- 2 łyżki oleju
- 1 łyżka świeżego, posiekanego cząbru lub 1/2 suszonego
- 1 łyżeczka soli
- 1/2 łyżeczki wędzonej papryki
- 1/2 łyżeczki pieprzu cayenne
Soczewicę płuczemy, zalewamy 3 szklankami wody, dodajemy liść laurowy i ziele angielskie. Doprowadzamy do wrzenia, zbieramy pianę. Gotujemy na małym ogniu pod przykryciem aż soczewica zmięknie, ok. 45 minut. Odcedzamy.
Warzywa myjemy, obieramy, kroimy w kostkę. Na patelni rozgrzewamy olej, szklimy cebulę. Dodajemy pozostałe warzywa, chwilę przesmażamy aż lekko zmiękną, około 10 minut.
Warzywa miksujemy w blenderze z ugotowaną soczewicą - można zostawić ziele i liście. Doprawiamy przyprawami i cząbrem. Przechowujemy w lodówce.