Takie pasztety lub pasty do chleba robię głównie dla mamy. Choć każdego mojego dzieła kosztuję.
Myślę, że ten pasztet będzie nieodłączną częścią zimnej płyty na każdej imprezie, którą będę organizować. I choć w składzie jest słodka suszona żurawina, to świetnie smakuje z ogórkiem kiszonym.
Choć dla mnie ma zbyt mięsny smak. Czasem trudno mi przełknąć dania, które imitują mięso, nabiał czy potrawy z jajek. Są zbyt realistyczne.
Przepis zainspirowany tym z książki Jadłonomii.
Składniki:
200 gram suchej brązowej soczewicy
100 g suchej kaszy jaglanej
1 szklanka suszonej żurawiny
2 cebule
2 liście laurowe
3 goździki
2 ziarna ziela angielskiego
¾ łyżeczki majeranku
½ łyżeczki estragonu
¼ łyżeczki lubczyku
szczypta gałki muszkatołowej
100 ml oleju + kilka łyżek do smażenia
sól i pieprz do smaku
Zaparz cały czajnik wody. Soczewicę zalej wrzątkiem i pozostaw na 30 minut. Kaszę jaglana wsyp na sito i przelej wrzątkiem. Żurawina ląduje w miseczce zalana wrzątkiem.
Soczewicę przepłucz wodą i gotuj na małym ogniu ok. 20 – 30 minut.
Kaszę jaglaną przepłucz jeszcze raz zimna wodą i też ugotuj.
Żurawinę odcedź jak zmięknie.
Cebulę pokrój w kostkę i razem z zielem, goździkami i liściem podsmaż na patelni na odrobinie oleju.
Do dużej miski wsyp ugotowaną soczewicę, kaszę jaglaną olej i podsmażona cebulkę, oraz przyprawy. Zmiksuj całość blenderem ręcznym. Masa zrobi się prawie biała. Powinna być też bardziej rzadka niż gęstsza.
Koniecznie dopraw masę pieprzem i solą (ja zapomniałam ale i tak wyszło mega).
Teraz na samym końcu dodaj żurawinę i dokładnie wymieszaj.
Przygotuj foremkę. Możesz piec tradycyjnie w keksówce, ale ja wolę szklane formy. Masa zmieściła mi się do dwóch kwadratowych. Postaraj się, by pasztet nie był zbyt wysoki, 4 cm starczy.
Piekarnik rozgrzej do temperatury 180 stopni i ustaw czas pieczenia na 40 minut. Po tym czasie zerknij, czy pasztet się nie przypala, możesz zmniejszyć temperaturę. Jeśli wymaga jeszcze pieczenia ustaw kolejne 10 minut. Po wbiciu wykałaczka powinna być sucha, a wierzch lekko twardy jak skorupka.
Pozostaw pasztet do całkowitego wystygnięcia w foremce. Następnie wyjmij i możesz już podawać!