Na zajęciach na kursie kucharski wykorzystaliśmy ciasto filo. Jadałam je już ale nie robiłam niczego z niego sama. Wbrew pozorom nie jest trudne w obróbce. Smakuje dobrze i wytrawnie i na słodko. Ja zrobiłam tym razem zapiekankę z kurczaka z fetą oraz jabłka z rodzynkami. Polecam wszystkim. Wprowadzi do naszej kuchni urozmaicenie i zasmakuje wszystkim. Gwarantowane! Do dzieła!
10 płatów ciasta filo,
500g ugotowanego kurczaka lub jak u mnie usmażonego w przyprawach,
4 plastry chudego boczku,
½ kostki fety,
1 średnia cebula,
2 ząbki czosnku,
2 czubate łyżki mąki pszennej,
mały kubek śmietany 18%,
1/3 szklanki startego parmezanu,
2 lekko ubite jajka,
80g masła,
2 łyżki oleju,
świeże tymianek,
sól i pieprz
Plastry boczku drobno pokroić. Cebulę i czosnek obrać i posiekać. Na patelni rozgrzać olej i usmażyć boczek i cebulkę. Pod koniec smażenia dodać czosnek.
Kurczaka drobno pokroić, podsmażyć na patelni. Ostudzić. W kubeczku roztrzepać jajka, dodać śmietanę doprawić do smaku solą, pieprzem i ziołami. Dokładnie wymieszać masę jajeczną z kurczakiem, boczkiem i cebulą.
Dno tortownicy o średnicy 23-24cm wyłożyć papierem do pieczenia.
Dwa płaty ciasta ułożyć płasko razem, smarując je odrobiną masła i ułożyć go w tortownicy tak, aby jego końce wystawały poza brzegi formy. Powtórzyć te czynności z następnymi płatami filo i masłem, nakładając kolejne pasy ciasta zgodnie z ruchem wskazówek zegara, tak by lekko nachodziły na siebie.
Aby zapobiec wysychaniu jeszcze nie użytych płatów ciasta, do chwili ich wykorzystania przykryć je papierem pergaminowym i lekko wilgotną ściereczką.
Wyłożyć nadzienie z kurczaka do tortownicy, dorzucić fetę, a wystającymi paskami filo zakryć kurczaka z wierzchu. Posmarować po wierzchu ciasto dodatkowym masłem. Dwa ostatnie płaty filo posmarować masłem, złożyć na pół, smarując także ich krawędzie. Ułożyć je na wierzchu placka i lekko przycisnąć, aby szczelnie wszystko pokryło. Posmarować po wierzchu odrobiną masła.
Piec ciasto w 180 stopniach przez 35-40 minut, aż ciasto zrobi się złotobrązowe.