Wracając z Ukrainy zabłądziłam, przejechałam Kraków i wylądowałam bliżej południowych krańców Polski. Zamierzam zaraz zgubić się jeszcze bardziej, ale póki co przez okno oglądam Tatry, jeżdżę na rowerze po dolinkach i rozmawiam z bacą o historii gór, o...