Jeżeli ktoś z Was zagląda już na mojego bloga trochę czasu i czyta moje komentarze, to wie, że nie pałam sympatią do wyrobów Wedla. Ba! Ja ich NIE LUBIĘ, są be i fuj. Wedlowskie czekolady kiedyś były dobre, jedyne w swoim rodzaju, ale gdy zostały sprze...