W maju wrzuciłam na Instagram zdjęcie tej pysznej tajskiej zupki, a przepisu jak nie było, tak nie ma. Spontaniczny pomysł prowadzenia bloga narodził się znacznie później, a przepisów w międzyczasie uzbierało się sporo. Pierwsze receptury, a w szczególności ta zasługuje jednak na wpis, wiec postanowiłam oprócz naszych bierzących przygód i eksperymentów kulinarnych rozliczyć się też z zaległościami. Żeby nie przedłużać, przed Wami najlepsza z zup- bazująca na mleku kokosowym, tradycyjna tajska Tom Kha. Rozgrzewająca, esencjonalna, aromatyczna.. -po prostu idealna na dzisiaj.W sezonie jesiennym w ogóle polecam Wam niezwykle smaki Tajlandii. Na blogu znajdziecie jeszcze pare propozycji. Zapraszam po inspiracje!