Długo wahałam się, żeby odwiedzić nową knajpę Jakubiaka. Menu nie było zachęcające, ponieważ za grzybami nie przepadam, a na początku jesieni obfitowało w potrawy głównie z grzybów się składające. Wiedziałam, że menu zmienia się sezonowo i... warto było czekać. W mijający weekend wybrałam się na lekką przekąskę. Zamówiłam sałatkę - mix sałat, buraczki, ser kozi, chipsy z boczku. Przyznam, że danie było bardzo lekkie i bardzo smaczne, świeże, jędrne warzywa, doskonale doprawione i ładnie podane. Polecam! Małe ostrzeżenie - jeśli nie jadacie orzechów (z różnych przyczyn), poinformujcie o tym kelnera, ponieważ w menu nie ma o orzechach wzmianki, a sałatki posypywane są orzechami laskowymi.
W Garze możecie też wypić znakomitą, szkocką herbatę BRODIES. Dobra cena (8 zł) i 2,5 filiżanki do delektowania się.
Wystrój miejsca jest ciekawy, ale troszkę niechlujny - nie wiem, czy taki zamysł był, czy wyszło przypadkiem, ale mimo wszystko, jest przytulnie i miło, a pomysłowe lampy rzucają delikatne i nienachalne światło. Warto się wybrać...