Pomysł zrobienia steku z warzywa można by uznać za mało możliwy ale dla osoby, która nigdy prawdziwego steka nie jadła, stek z kalafiora niekoniecznie jest oszukany. Jedynym kluczem do sukcesu jest wykrojenie ładnych, grubych plastrów a potem odpowiednie ich wysmażenie.
Steki z kalafiora:* 1 duży kalafior,
* sól, pieprz,
* olej do smażenia,
Przez środek kalafiora należy wykroić 2-3 grube plastry, posypać je solą i pieprzem i odstawić na krótki czas, aby zaczęły wilgotnieć. Na dużej patelni rozgrzewamy olej, przesmażamy plastry z obu stron na złoto a następnie dusimy pod pokrywką do czasu aż delikatnie zmięknie, powinien jednak zachować jędrność.
Przez ostatnie dni przewinęły się pierogi z soczewicą,
dyniowy tofurnik od Vegelicious oraz tony niekoniecznie wegetariańskiego ale inspirującego jedzonka w pracy. Przyjemnie jest pracować na kuchni nawet jeśli twoim miejscem przeznaczenia jest po pierwsze zmywak a dopiero później nieco ciekawsze czynności. Na całe szczęście obmacuję przede wszystkim warzywa.

Po raz kolejny listopad namieszał mi w życiu chociaż poukładane wcale nie było. Bezsensowne zwolnienie z pracy, nieoczekiwany powrót do niej, brak kasy, włamanie do mieszkania, bezradność i rozczarowania, ale też niezłe usg piersi, reaktywacja urwanej, wydawałoby się na dobre, miłości i druga szansa w Londynie. Może tak właśnie musi z nim być, że stałość nie jest wskazana a niezmienność to krótka chwila. Płyniemy na niższych i wyższych falach doświadczania, na przemian słodkich, gorzkich, neutralnych. Takich, o których da się zapomnieć i takich, które śnić się będą do końca. Od nich wszystkich zależymy. Przyjemnie jest co jakiś czas zatrzymać bieg myśli i patrzeć jak zmienia się życie. Przyjemnie jest podejmować decyzje sercem :)