
Dzisiaj pyszne, uwodzące, mocno czekoladowe ciastka z jabłkami. Specjał, od którego można się uzależnić(poważnie! tylko dla odważnych!). Takie kąski w sam raz sprawdzą się na każdej imprezie, znikają jako jedne z pierwszych i sprawiają, że znajomi i przyjaciele lubią Was jeszcze bardziej. Zaciekawieni? Zapraszam :)
Do tego przepisu sprawdzą się najlepiej jabłka odmiany Antonówka. Są zwarte, świetnie znoszą pieczenie no i mają ogromnie dużo aromatu, jak wszystkie polskie jabłka. Oczywiście gorzką czekoladę możecie zastąpić mleczną a nawet białą, jak ktoś lubi(ja nie szczególnie). Świetnie sprawdzą się też inne owoce, spróbujcie też wersji z kandyzowanym imbirem, pycha! :DSkładniki na 17-20 kawałków:/Ingredients for 17-20 bites:
- 200 g jabłek Antonówek (po obraniu), /200 g of peeled Antonovka apples,
- 75 g kakao, /75 g of cocoa powder,
- 150 g mąki, /150 g of flour
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia, /1 tsp of baking powder,
- 1 łyżeczka cynamonu, /1 tsp of cinnamon powder,
- szczypta soli, /pinch of salt,
- 180 g miękkiego masła, /180 g of warm butter,
- 300 g cukru, /300 g of sugar,
- 15 ml esencji waniliowej, /15 ml of vanilla extract,
- 3 jajka, /3 eggs,
- gorzka czekolada, /dark chocolate
Mąkę, kakao, proszek do pieczenia, cynamon i szczyptę soli mieszamy w misce. Nie bawimy się w przesiewanie.
/Combine flour, cocoa powder, baking powder, cinnamon and salt.
W oddzielnej misce ucieramy masło z cukrem i esencją waniliową, dodajemy po jednym jajku na raz, a następnie stopniowo sypkie składniki.
/In separately bowl beat butter with sugar and vanilla extract, add eggs one by one. Now add dry ingredients bit by bit.
Do ciasta dodajemy drobno pokrojone jabłka, wcześniej oczywiście obrane i pozbawione gniazd nasiennych. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180°C i pieczemy przez 45 minut. Po schłodzeniu kroimy, polewamy rozpuszczoną czekoladą i podajemy, gdy zastygnie./Cut apples into small cubes(remember to peel and remove the core :D) and add into the butter. Pour into the baking tray and bake for 45 minutes in 180°C. Leave to cool down. Cut and drizzle melted chocolate on each bite.
I co, mówiłem, że banalnie proste ;) Mam nadzieję, że Wam zasmakują równie mocno jak mi, warto poświęcić kilka minut, a piecze się przecież samo.
Pozdrawiam i życzę smacznego :D
Kacper T. ;)