Uff, dzisiaj udało mi się zaliczyć na 5. Szok!
Czyżby te wszystkie restrykcje mi służyły?
No nieważne. Przybywam dzisiaj nie z dzisiejszym śniadaniem, bo tylko Quest Bara Chocolate Mint złapałam w drodze, a pewnie już z milion jego recenzji przeczytaliście (chyba, że chcecie poznać moje odczucia?), a z przepisem na knedle i serniczek- czyli moje śniadania z ostatniego okresu. ;)
 |
| Migdałowo-truskawkowy serniczek z płatkami migdałowymi i morwą białą |
Migdałowo-truskawkowy serniczek
- 100g serka twarogowego (np. Emilki)
- jajko
- 15g mąki migdałowej
- garść truskawek
- morwa biała, płatki migdałowe
Serek, jajko i mąkę zmiksować, dodać pokrojone truskawki. Przełożyć do naczynia ceramicznego, posypać płatkami migdałowymi i morwą białą. Piec w 180 st. przez ok 40 minut.
Moje pierwsze knedle! :)
 |
| Kukurydziano-żytnie knedle z wiśniami, polane sosem malinowym |
Knedle z wiśniami:
- 1/2 kostki twarogu
- 100g ugotowanych ziemniaków
- 2 czubate łyżki mąki żytniej
- 2 łyżki mąki kukurydzianej
- 2 białka jajek
- wiśnie
Twaróg i ugotowane ziemniaki rozgnieść widelcem, dodać obie mąki i zagnieść ciasto. Dodać białka jajek i ponownie zagnieść. Odrywać dłońmi kawałki masy, rozpłaszczać, do śrogda wkładać wiśnię i zalepiać. Gotować ok. 3 minuty od momentu wypłynięcia we wrzącej, osolonej wodzie. Podawać z dowolnymi dodatkami. ;)
Chociaż to trudne, spróbujcie czasem potraktować siebie tak, jakbyście traktowały swoje dziecko. Bardzo ciekawe doświadczenie. ;)