Cześć!
Ostatnio naszła mnie taka refleksja, że początki mojego blogowania były oparte na subiektywnych i regularnych relacjach z treningu i mimo, że moje treningi zazwyczaj wyglądają podobnie to czasem pod wpływem chwili i kaprysu robię coś innego. Coś, czego dawno nie ćwiczyłam, lub klasyki, których do dzisiaj nie wypróbowałam.
A ponieważ jednym z
celów na ten rok jest praca u podstaw będę szlifować między innymi technikę przysiadu i siłę w podciąganiu się na drążku :)
Ostatnio dwa razy udało nam się rano wyskoczyć z narzeczonym razem na siłownię i zrobiliśmy...
Czytaj więcej »