Jej w ogóle miało tu nie być, ale pasta wyszła tak pyszna i tak prosta, że musi się jednak tu znaleźć. :-) Będzie szybko i prosto i smacznie i zdrowo i wegańsko i bezglutenowo czyli tak, jak ma być!
Na co?
Na pyszne śniadanie, kolację, bądź przegryzkę w ciągu dnia. Pasta sprawdzi się także jako przystawka (do pieczywa, warzyw pokrojonych w słupki itp.).
Czego potrzebujesz?
Piekarnika wraz z blachą wyłożoną papierem do pieczenia i blendera.
Składniki:
- 3 małe cebulki,
- 3-4 ząbki czosnku,
- 1 duża papryka czerwona,
- 6 kawałków suszonych pomidorów,
- zioła i przyprawy: natka pietruszki (dużo!), 6 listków świeżej bazylii, wybrane (czyt. ulubione zioła lub mieszanka ziół), sól himalajska lub morska,
- oliwa z oliwek (dużo!).
Przygotowanie:
Z papryki usuwamy gniazdo nasienne, kroimy ją (na 4-6 części). Cebulę obieramy i kroimy w ćwiartki. Czosnek obieramy. Wszystkie warzywa układamy na papierze do pieczenia. Pieczemy w temperaturze 150-180 stopni przez jakieś 20-30 minut. Ważne, żeby się delikatnie podpiekły, ale nie spaliły.
Warzywa, suszone pomidory, zioła i przyprawy oraz oliwę blendujemy. Ile oliwy? Tyle ile chcecie! :-) Wszystko zależy od tego, jaki poziom płynności ma mieć Wasza pasta.
Jest po prostu genialna w swojej prostocie. Baaaardzo smacznego!
Spodobało Ci się? Jeśli chcesz być na bieżąco i śledzić moje nowe wpisy to kliknij "Lubię to!" poniżej.