
Czy pisałam Wam już, że uwielbiam wszystko, co kokosowe? Pewnie z tysiąc razy :) Ale nie ma w tym najmniejszej przesady - kokos w każdej postaci kocham od dziecka i tak już pewnie pozostanie. Tak samo jak pewnie pozostanie nienaruszona koko-awersja mojego dziecka. Nie chce ono nawet próbować tych wszystkich smakołyków z kokosem, które ja tak często robię, w efekcie większość zjadam sama, a skutki tego bywają, hm...opłakane. Na szczęście ciasto, które dziś Wam zaprezentuję jest tak pożywne, że nie da się go zjeść więcej niż jeden kawałek - syci tak, że i śniadanie spokojnie zastąpi. A przy tym składa się z samym zdrowych składników, jest zgodne z protokołem diety ketogenicznej i niskowęglowodanowej. No a przede wszystkim jest mega smaczne!
Po składniki w świetnej cenie zapraszam do sklepu https://www.e-superfood.pl/ - Dodatkowo, dla czytelników bloga, z kuponem o treści "zdrowo" rabat w wysokości 5% !
Składniki na spód:
- 200 g dowolnych orzechów
- 3 łyżki wiórków kokosowych
- 1/3 szklanki ksylitolu
- 4 łyżki mleka kokosowego (z puszki mleka 400 ml - bez konserwantów)
- 1 łyżka oleju kokosowego
Wszystkie składniki blendujemy i powstałą masę (powinna być dość klejąca, jeśli będzie się kruszyć, należy dać więcej oleju lub mleka) wykładamy na dno foremki (nie trzeba smarować ani wykładać papierem).
Składniki na masę kokosową:
- 250 g mascarpone
- 2 szklanki wiórków kokosowych
- pozostałe mleko z puszki (bez wody)
- 1/2 szklanki ksylitolu zmielonego na puder
Miksujemy wiórki, zwłaszcza jeśli mamy dość duże (niekoniecznie na mąkę, ale im drobniejsze, tym lepsze). Łączymy wiórki z serkiem, ksylitolem, mlekiem. Mieszamy do połączenia składników. Masę wylewamy na bakaliowy spód.
Masa czekoladowa:
- 70-80 g gorzkiej czekolady (min. 70 procent, ja dałam 85)
- 1 łyżka oleju kokosowego extra virgin
- 2 łyżki ksylitolu
- woda z puszki po mleku
- 1 łyżka masła migdałowego lub orzechowego
Składniki podgrzewamy na małym ogniu, aż się wszystkie ładnie połączą. Masę (będzie dość gęsta, ale to nic) wykładamy na warstwę kokosową i zostawiamy w lodówcce do zastygnięcia. Możemy też po prostu rozpuścić czekoladę i polać na ciasto, ale polewa będzie wówczas twarda, ciasto będzie się rozwalać podczas jedzenia/krojenia.
Uwaga!!!
To ciasto możecie zrobić też bez spodu, będzie mniej kaloryczne i tańsze. W takim wypadku trzeba tylko wysmarować formę tłuszczem. Można dać też inny spód zapiekany lub nie, choćby z pokruszonych ciastek, jeśli takowe jadacie.
*Przepis oryginalny pochodzi ze strony; https://familyonketo.com/keto-coconut-cake-your-family-will-love-no-bake/ Wprowadziłam jednak niewielkie zmiany.
Zapraszam też do odwiedzenia mojego podróżniczo-reporterskiego bloga