Rankiem wyszłam na targ i znalazłam coś czego szukałam już od dawna w sklepach, nie przyszło mi na myśl że ryneczek z warzywami zasłany będzie cudownie świeżym i pachnącym czosnkiem niedźwiedzim! Nie mogąc się oprzeć nabyłam drogą zakupu ;D cztery pęczki i zrobiłam zapas fantastycznie aromatycznego i bardzo zdrowego pesto!
Do mojego pesto użyłam zarówno orzechów włoskich jaki oleju rzepakowego - nie oliwy, z bardzo prostej przyczyny, jeśli kupiłam czosnek niedźwiedzi na polskim regionalnym targu, to chcę skomponować smaki z jednego podwórka.
Biegnijcie więc na wasze jarzynowe targi i przygotujcie zapas pesto z czosnku niedźwiedziego!