Marchewkowko-bananowe placki owsiane z cynamonem, imbirem podane z karmelem daktylowo-orzechowym i resztą banana (vegan)
Podczas tak długiego wolnego tak bardzo się rozleniwiłam, że nawet śniadania u mnie wyglądają bardzo prosto. Dzisiaj jednak wstałam z wielką ochotą pokombinowania. Wegańskie placki to coś co zawsze sprawiało mi pewną trudność. Dzisiaj może nie najpiękniejsze, ale zdecydowanie najlepsze placki wegańskie jakie do tej pory zrobiłam.
Placki te przypominały mi jedno z ulubionych ciast - marchewkowe, na które od jakiegoś czasu mam ochotę. Na razie moje pragnienie zostało zaspokojone tymi plackami, ale kto wie czy na dniach nie pojawi się pełnowymiarowy wypiek.
Może nie jest to zbyt wyszukany przepis, ale te placki tak bardzo mi smakowały, że muszę się z wami nim podzielić.
Przepis na marchewkowo-bananowe placki owsiane:
1 marchewka
1 dojrzały banan
3 łyżki płatków owsianych + wrzątek
1-2 łyżki mąki owsianej
1/2 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki imbiru
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Płatki owsiane zalać wrzątkiem nieco ponad poziom. Marchewkę zetrzeć na tarce o małych oczkach. 3/4 banana rozgnieść na papkę i połączyć z marchewką. Dodać namoknięte placki, przyprawy i proszek do pieczenia. Porządnie wymieszać. Rozgrzać patelnię. Smażyć placki na niewielkim ogniu.
Podawać z resztą banana i innymi dodatkami.
Smacznego!
***
Nigdy do tej pory nie przeżyłam takiego sylwestra. Nigdy nie byłam na nogach bez snu przez ponad 30 godzin. Nigdy tak dobrze się nie czułam po imprezie. Czyżby zapowiadał się dobry rok?