Na niedzielę mieliśmy ambitny plan.Wyspać się,zjeść pyszne śniadanie,wypić kawę,zrobić kanapki na drogę.Na bagażnik zapakować butelkę wody.I pokonać rowerem zaplanowane 50 km.Ulewa popsuła nam szyki,ale nie ma tego złego...Mogłam np. przygotować ten po...