Mam nadzieję, że ten scenariusz się nie sprawdzi, że ludzie jednak w końcu zrozumieją, że korporacje się opanują. Bo choć mechanusy, czyli mechaniczne zwierzęta z ponurej wizji przyszłości Balchina są na swój sposób piękne i fascynujące, to jednak te prawdziwe, z krwi i kości, udomowione i dzikie, są o wiele, wiele bliższe mojemu sercu. Z książką „Mechanica” mam problem. Z jednej strony jest bardzo oryginalnym otwarciem obiecującej, oryginalnej serii. Ilustracje są ciekawe, wizja świata przyszłości dosyć mroczna, ale to klimaty, które w literaturze i kinie mnie interesują. Z drugiej jednak strony te mechaniczne zwierzęta trochę mnie przerażają, a szczególnie niepokoi mnie ich złowieszcza aura oraz zabójcze bronie, którymi dysponują. Jedno jest pewne – książka zaskakuje i budzi emocje, dzięki czemu może być dobrym punktem wyjścia do rozmowy z dziećmi o przyszłości zwierząt i naszej planety. Albo po prostu intrygującym, futurystycznym albumem do podziwiania.
Przeczytaj całą recenzję »