Tęczowa pianka
Jedno z ciast, które zawsze było na naszych urodzinach. Ciasto z mojego dzieciństwa było na delikatnym biszkopcie z dwukolorową warstwową pianką, lekko skropione polewą czekoladową. Puszysta i delikatna pianka, lekka jak chmurka. Z juniorem postanowiliśmy się troszkę pobawić i zrobiliśmy zebrę i muszę przyznać, że wyszło całkiem nieźle. Deser efektowny, nie za słodki, a wyglądem zachwyci nie jednego malucha.
Składniki na tortownicę 24-26 cm
- mleko skondensowane niesłodzone 500 g
- galaretki 3
- wrząca woda 3 szklanki
Przygotowanie
Galaretki rozpuszczamy w gorącej wodzie w trzech osobnych szklankach. Odstawiamy do wystygnięcia. Dobrze schłodzone mleko skondensowane miksujemy na najwyższych obrotach miksera do momentu uzyskania gęstej piany ( przed ubijaniem przez chwilę można schłodzić w zamrażarce ). Następnie pianę dzielimy na trzy równe części, przekładając do osobnych miseczek. Każdą z nich miksujemy z zimną, ale jeszcze płynną galaretką. Galaretki wlewamy cienką strużką stale miksując. Na środek tortownicy wykładamy po parę łyżek każdego koloru, jeden na drugim tak, aby utworzyła się zebra. Deser chłodzimy w lodówce parę godzin lub całą noc, aż całkowicie stężeje.
Na spód tortownicy można wyłożyć biszkopty lub herbatniki.
Smacznego.

Artykuł Tęczowa pianka pochodzi z serwisu Kuchnia u Poli .