Dzisiaj zapraszam Was nie tylko na przepis ale również na relację z warsztatów z sokami Victoria Cymes. Przepis stworzony przez Sandrę Kotowicz - zwyciężczynię 5. serii polskiego Top Chef, a wszystko to za sprawą ROOTS.
Jabłkowy pudding z tapioki z miętą i duszoną antonówką w trawie cytrynowej.
(zdjęcie u góry)
Składniki:
/Ingredients:
- 600 ml mleka, /600 ml of milk,
- 400 ml wody, /400 ml of water,
- 125 g tapioki, /125 g of tapioca,
- 2 łodygi trawy cytrynowej, /2 lemongrass,
- pęczek mięty, /fresh mint,
- 2 jabłka, /2 apples,
- kardamon, /cardamom
- 50 ml syropu klonowego, /50 ml of maple syrup,
Jabłka obrać, pokroić w kostkę i dodać do garnka wraz z rozbitą trawą cytrynową i syropem klonowym. Karmelizujemy na średnim ogniu. W mleku i wodzie gotujemy tapiokę z rozgniecionym kardamonem, aż napęcznieje zrobi się przezroczysta. Podajemy z karmelizowanymi jabłkami i posiekaną miętą.
/Peel and remove seeds from apples, cut into cubes and add into the pot with smashed lemongrass and maple syrup and carmelize.
Boil tapioca in water with milk and smashed cardamom seed. About 15 minutes or until tapioca become transparent. Serve with carmelized apples and chopped mint.
Co do samych warsztatów. Odbyły się one na warszawskim Mokotowie w studio kulinarnym CookUp. Była okazja do spotkania nowych twarzy ale i do odświeżenia kontaktów z innymi blogerami. Jedzenie było mega smaczne, oczywiście nasze kurczaki były najlepiej wypieczone, nie to żebym się przechwalał ;) Całość była prowadzona nieco chaotycznie, ale nie ma się co dziwić, tyle ludu. Atmosfera i ludzie, wszystko było super. Nikomu nie mówcie, ale my dodaliśmy do naszego garnka nieco kremówki ;)
Koktajl marchewkowy z pomarańczą, kurkumą, czarnym pieprzem i marchewkową granitą.
(nie wiem, może to mój smak, ale nie poczułem ani pieprzu ani kurkumy)
Często sięgacie po tak zwane "soki jednodniowe"? Ja dosyć rzadko, ale lubię ich używać właśnie do gotowania. Marchewka świetnie się nadaje do zupy krem z dyni, fajnie podkręca smak. A że dostępny jest też sok marchewkowo-selerowy to mamy jeszcze większe pole do popisu.
Karmelizowany kurczak i puree marchwiowo-selerowe z sałatką z kompresowanych ogórków i granny smith w soku jabłkowym.
(jak wspomniałem wyżej, nasz kurczak był najlepszy, nie żałowaliśmy miody i syropu klonowego)
Mam nadzieję, że trochę rozmazane zdjęcie Was nie ruszają, mnie cieknie ślinka gdy patrzę na tego kurczaka.Pozdrawiam i życzę smacznego dnia. :D
Kacper T. ;)