Z ciecierzycy można zrobić prawdziwe cuda. Dzisiaj proponuję Wam coś równie pysznego jak hummus, tyle że na słodko - nazwałam tę pastę cieciorellą przez analogię do znanego wszystkim słodkiego smakołyku ;). W środku, oprócz ciecierzycy, same najlepsze wegańskie składniki - masło orzechowe (własnej roboty, rzecz jasna!) i melasa. Z własnymi konfiturami morelowymi i świeżo upieczonym chlebem to bardzo przyjemny początek dnia :)
Przepis znaleziony na
I love tofu.
Wegańska cieciorella z masłem orzechowym i melasą (na 1 słoiczek)100 g suchej ciecierzycy (po ugotowaniu będzie około 220 g)1 bardzo czubata łyżka masła orzechowego (jeśli nie macie, wystarczy zmiksować orzeszki ziemne na pastę, robiąc przerwy, by nie spalić silnika robota kuchennego)4 czubate łyżki dobrego kakao2 łyżki melasy (może być syrop z buraka cukrowego, który jest teraz dostępny w Lidlu za 4,44 PLN - pyszny!)1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej2 łyżki olejuduża szczypta soli, jeśli masło orzechowe jej nie zawierało4 łyżki wodyewentualnie cukier puder, jeśli okaże się za mało słodkieCiecierzycę namoczyć na noc, a następnego dnia ugotować w nowej wodzie do miękkości (w szybkowarze zajmuje to 30 minut, bez szybkowara około 1,5-2 h), osączyć i wystudzić (jeśli wykażecie się cierpliwością i zdejmiecie ze wszystkich ziaren osłonki, po zmiksowaniu otrzymacie aksamitną konsystencję).
Zmiksować z kakao, masłem orzechowym, melasą, olejem i kawą. Dodawać po 1 łyżce zimną wodę i dalej miksować, aż masa osiągnie kremową, lekką konsystencję. Spróbować, czy dość słodka. Ewentualnie dosłodzić do smaku. Smarować kanapki i cieszyć się smakiem :)