Botwina (dla niewtajemniczonych: liście młodych buraków z korzeniami) aktualnie jest na fali. Pamiętam, że wiele lat nie wiedziałam, co to jest i jak ją jeść, gdyż w moim rodzinnym domu nie uznawano botwiny. Czekano więc całe lato z niecierpliwością na buraki, wyrzucając na nieszczęście cenne i smakowite liście.
Odkąd jednak zaczęłam blogować, wiele się zmieniło w moim gotowaniu. Stawiam na jakość, maksymalne wykorzystanie wszystkich składników, a przede wszystkim na zdrowotność. I choć nie potrafię opanować się i wystrzegać słodyczy (w tym gorzkiej czekolady), staram się maksymalnie zdrowo i komponować pełnowartościowe posiłki. W końcu "jesteś tym, co jesz".
Do tego dochodzi aktywność fizyczna, choćby jakakolwiek najmniejsza - dla mnie prym wiedzie skakanka i internetowe ćwiczenia fitness. Choć nie trzymam się systematycznego planu treningowego, pracuję nad sobą i swoją sylwetką. W końcu wakacje idą, jakoś w bikini trzeba się pokazać ;)
PIKANTNA ZUPA Z BOTWINY Z MLEKIEM KOKOSOWYM
/własny;/
dla 4 osób
pęczek młodej botwiny1 czerwona cebula1 papryczka chili1/4 pęczka świeżej kolendry 2 ząbki czosnku3/4 litra aromatycznego bulionu warzywnego1/2 szklanki gęstej fazy mleka kokosowego*olej roślinny ew. sól i pieprzCebulę i czosnek obieram, siekam bardzo drobno i wrzucam na rozgrzany olej do rondla. Papryczkę chili pozbawiam pestek (można zostawić, jeśli ktoś lubi mocne wrażenia), drobno siekam i dodaję do cebuli, przesmażam.
Botwinę płuczę, suszę i siekam. Wrzucam do rondla, a kiedy liście się zeszklą, wrzucam posiekane liście kolendry. Wlewam bulion warzywny i gotuję około 5 minut, od chwili zawrzenia płynu. Kokosowe mleczko rozrabiam w odrobinie gorącego wywaru, dodaję do zupy. Podgrzewam jeszcze 2 minuty i podaję. Jeśli trzeba, doprawiam solą i pieprzem.
* mleko kokosowe domowej roboty, pozostawione w naczyniu o dużej średnicy, na powierzchni utworzy zestaloną kokosową warstwę, coś na kształt kokosowej śmietanki; zbieram ją zawsze do małego kubeczka i używam, np. tak jak w tej zupie. Jeśli jednak nie masz domowego mleka kokosowego, użyj kupnego, wstawiając na noc do lodówki.SMACZNEGO!
Pozdrawiam,
Karmel-itka