
Pierniki są chyba jedyną naprawdę kultywowaną tradycją świąteczną w mojej rodzinie. Pozostałe raczej długo nie zagrzewają miejsca w progach naszego rodzinnego domu i zmieniają się, jak pory roku. Pierniki jednak muszą być i pieczemy je OD ZAWSZE.
Pamiętam, jak pewnego roku mama zapowiedziała, że pierników robić nie będziemy, ponieważ była tuż przed egzaminem specjalizacyjnym i zupełnie nie miała na to czasu. Byłam akurat przejazdem w Poznaniu, bo mój tata miał kilka spraw do załatwienia w mieście. Wpadliśmy do babci i pożaliłam się, że nie pieczemy w domu pierników. Babcia przygotowała dla nas kulę ciasta i dzień później, jak wyjeżdżaliśmy wręczyła mi surowe ciasto na pierniki, abyśmy upiekły je sobie w domu. Kiedy wróciłam okazało się, że Mama znalazła chwilę i również zmiksowała ciasto na pierniki… Tym samym mieliśmy tego roku rekordową liczbę ciastek na święta.
W tym roku pierniki piekłam kilkakrotnie i za każdym razem znikały błyskawicznie bez nadziei, że zachowają się do świąt. Lubię bardzo te z przepisu mojej babci, z karmelizowanym cukrem, który nadaje ciastkom cudownego aromatu. Obecnie przygotowuję je nie z wegańską margaryną, a olejem kokosowym i też wychodzą pyszne. Przepis wymaga jednak trochę zachodu, a same ciastka najlepiej smakują, jak poleżą w puszce chociaż kilka dni. Dlatego równie ochoczo sięgam po innym przepis. Inspirowany recepturą Isy Chandry Moskowitz. Są dużo prostsze w przygotowaniu i właściwie od razu nadają się do jedzenia.
Wszystkie przepisy na pierniki, jakie do tej pory udało mi się opublikować na blogu znajdziecie TUTAJ, w kompendium, które przygotowałam przed rokiem.
Teraz natomiast przypomnę przepis na pyszne, proste i ekspresowe pierniczki z melasą.

Składniki:
1 szklanka oleju
¾ szklanki cukru trzcinowego
¾ szklanki melasy (buraczanej, karobowej, trzcinowej)
¾ szklanki mleka roślinnego
6 szklanek mąki zwykłej lub pełnoziarnistej
1 i ½ łyżeczki proszku do pieczenia
1 i ½ łyżeczki sody
6-8 łyżeczki przyprawy piernikowej
½ łyżeczki cynamonu
½ łyżeczki imbiru
Do miski wsypać cukier i dodać olej. Mieszać przez 3 minuty trzepaczką. Następnie wlać melasę i mleko roślinne i ponownie wymieszać.
W drugiej misce połączyć suche składniki i powoli przesiewać je do „melasowej” mikstury. Początkowo mieszać, następnie zacząć wyrabiać ciasto rękami, aż wszystko się nam ładnie połączy. Przygotowane ciasto włożyć do foliowej torebki lub owinąć folią spożywczą i włożyć do lodówki na min. 1 godzinę, a maksymalnie na 3 dni, z tym, że jeżeli ciasto długo leżakuje należy pozostawić je na godzinę po wyciągnięciu z lodówki na blacie, zanim zaczniemy je wałkować.
Ciasto podzielić na 3-4 części. Rozwałkować na grubość około 0,5 cm i i wycinać dowolne kształty przy użyciu foremek.
Piec w temperaturze 180 st. C przez 8 minut. Wystudzone ciastka trzymać w puszce lub słoiku.
