Najsłodsze i najulubieńsze danie sezonu truskawkowego z dzieciństwa to makaron z bitą śmietaną, truskawkami i cukrem waniliowym. To w naszym domu najnaturalniejsza potrawa pod słońcem i zdziwiło mnie, że niektórzy nigdy go nie jedli i podchodzą nieufnie do takiej kombinacji. Dla mnie to comfort food wszechczasów, obok knedli, pierogów, kutii i placków z jabłkami (moje stałe życzenia, kiedy przyjeżdżam do domu). Dziś przygotowałam wersję jeszcze rozkoszniejszą, z razowym makaronem naleśnikowym, kwaśną śmietaną i jagodami.
1 porcja
3 nieduże naleśniki (lub 1 porcja makaronu)
2 garści truskawek
2 łyżki jagód
2 łyżki kwaśnej śmietany (lub ubitej kremówki / mleka kokosowego)
płaska łyżeczka cukru
opcjonalnie: ekstrakt waniliowy
Usmażone naleśniki (zawsze korzystam z
tego bezjajecznego przepisu) pokroić w cienkie paski i ułożyć na talerzu. Truskawki umyć i odszypułkować, rozgnieść widelcem, wymieszać ze śmietaną i z cukrem. Ułożyć na naleśnikach, udekorować jagodami. Naj lep sze!!