Nim przejdę do przepisu kilka słów z innej beczki.
Od jakiegoś czasu, pewien pan ma dla mnie bardzo atrakcyjną
(jego zdaniem) propozycję , dotyczącą się mojej strony na FB.
Mianowicie za opłatą wzrośnie ilość moich fanów,
a tym samym i moja atrakcyjność na rynku.
Pytane tylko czy mnie zależy na takich polubieniach?
Czy zależy mi na tym, aby przybywało mi osób,
które na dobrą sprawę nie wiedzą o moim istnieniu?
A wiszą na liście tylko dlatego, że im za to zapłacono?
Nie, mnie to nie kręci i napisałam panu, że dziękuję.
Jednak to do gościa nijak nie trafiało i nadal się narzucał.
Wreszcie mu napisałam, że takie kupowanie sobie polubień,
to dokładnie to samo jak wynająć sobie kogoś do towarzystwa.
Ta osoba będzie dla nas miła i będzie udawać, że nas lubi
tylko dlatego, że jej się za to płaci.
Ten argument dopiero do niego trafił i dał mi spokój.
Czyżby się poczuł jak ........
Dziś mamy Święto, a więc i przepis będzie.....
Nie, nie świąteczny, wprost przeciwnie, chudy i postny,
ale za to regionalny, a wręcz miejscowy.
Szybka, prosta zupka, coś dla fanów kapusty.
5 - 6 średnich ziemniaków
kg kiszonej kapusty
marchew
cebula
liść laurowy
ziele angielskie
łyżka smalcu
kawałek słoniny
2 łyżki mąki
sól i pieprz do smaku
woda
natka pietruszki
Kapustę kroimy na drobno, płuczemy z nadmiaru kwasu,
zalewamy wodą, dodajemy liść i ziele, gotujemy do miękkości.
Ziemniaki obrać pokroić w kostkę, dodać pokrojoną w plasterki marchew.
Gotujemy w osobnym naczyniu do miękkości.
Na rozgrzany smalec dodajemy cebulę i drobne skwarki słoniny.
Jak się cebula zeszkli dodajemy mąkę i przesmażamy.
Zawartości obu garnków łączymy, dodajemy zasmażkę ze skwarkami,
doprawiamy solą i pieprzem.
Podajemy obficie posypane natką pietruszki.
Zupka nie jest zła, ale jak stwierdził mój małżonek....
Gdyby sama kapusta była dobra, to by ją już dawno zające zjadły.
A więc z wkładką będzie jeszcze lepsza.
Jednak ja jestem fanką kapusty kiszonej, dodałam sobie jeszcze
odrobinę kminku i mnie smakowało.
Jednak jak z każdym innym przepisem, tak i z tym można
przeprowadzać własne wariacje .