Przepis na ten pasztet już dawno czekał na opublikowanie,
ale gdzieś w stercie zdjęć i przepisów, całkiem o nim zapominam. A teraz jak najbardziej na czasie.
Każdy domowy pasztet choćby najbladziej suchy będzie dużo lepszy niż sklepowy.
Ale spokojnie z tym pasztetem nie mam takiej obawy. Jest wilgotny i bardzo smaczny.
Może zagości na Waszym świątecznym stole?
Składniki:
ok. 1 kg kruczka bez podrobów
włoszczyzna na rosół
1/2 szklanki wywaru
3 ząbki czosnku
2 gałązki tymianku
1 średnie jabłka
30 listków bazylii
2 łyżeczki masła
2 łyżeczki miodu można zastąpić cukrem
1 jajko
Kurczaka podzielić na pół wzdłuż. Z połowy kurczaka nastawić rosół. Drugą połowę, natrzeć solą pieprzem dodać gałązki tymianku, oraz dodać rozgniecione ząbki czosnku wraz w łupinach. Kurczaka upiec w piekarniku w 160 C przez około godziny. W między czasie na patelni wrzucić masło następnie dodać jabłko pokrojone w kotkę, chwilę przesmażyć, następnie dodać cukier i skarmelizować jabłko. Mięso z rosołu i pieczone obrać z kości, wrzucić do miksera dodać karmelizowane jabłko, rosół, upieczony czosnek (pozbywając się łupin). Wszytko zmiksować na gładko. Doprawić solą i pierzem znowu zmiksować gdy pasztet będzie już doprawiony dodać jajko i ponownie zmiksować. Na końcu dodać listki bazylii i wymieszać ręcznie. Masę przełożyć do keksówki wysmarowanej masłem i obsypanej bułką tartą. Na wierzchu można ułożyć kilka listków bazylii. Pasztet wstawić do nagrzanego piekarnika 160 C przez 50 minut.