Będzie krótko, dlatego że jest to post, który ma pomóc mi w wytrwaniu :))
Święta się skończyły.
Dziś ostatni dzień na wyjedzenie tego co zbywa po świętach.
Od jutra (tj.
8 kwietnia) zaczynam
zdrowe odżywiania + sport (godzina 14 - godzina aktywna)
Mam nadzieję, że te z Was, które chcą coś zmienić też zaczną już od jutra.
Na pocieszenie powiem Wam, że w tamtym roku w kwietniu zaczęłam poświąteczną walkę i do sierpnia uzyskałam
efekt -13 kg. Dlatego mówię Wam, nogdy nie jest za późno, a teraz jest dobry czas by wykształtować formę na lato.
Powodzenia (Wam i sobie)