Zuzę poznajemy na życiowym zakręcie. W jej sytuacje może zapewne wcielić się niejedna kobieta.
Zuzanna jest już
nieco po 40stce. Sympatyczna i miła a jednak samotna. Niewiele wcześniej jej
mąż przechodząc kryzys wieku średniego, po prostu się odkochał. Zdarza się.
Dlatego
Zuza pragnie poukładać sobie swoje życie. Pracuje nad swoją sylwetką, więc udaje się jej zrzucić zbędne kilogramy.
Nie jest samotna bo ma dwójkę kochających ją dzieci. W dodatku bliźniąt. Zarówno Jagna jak i Antek już studiują, więc mają swoje problemy i swoje sprawy. Na szczęście Zuza ma jeszcze pracę. I na jej szczęście jest uwielbianym przez pacjentów reumatologiem.
Zuza nie spoczywa na laurach,
choć wewnętrznie jest nieco rozbita i zdruzgotana to na zewnątrz nie zamierza dać się powalić. Przeciera oczy ze zdumienia i rozgląda się za kandydatem na życiowego partnera.
Pierwszym celem staje się Adam, kolega z pracy. Zuzanna odczytuje jego sygnały, obserwuje jak splatają się ich spojrzenia, jak Adam się zmienił. Docenia to, że mężczyzna chce jej pomóc przetrwać trudny czas, bo sam też ma zranione serce. Wszystko wskazuje na to, że Adam chce odwiedzić Zuzę. A gdy dochodzi do spotkania, Adam wyjawia Zuzie, że chyba zakochał się w kobiecie i nie wie co ma zrobić. Zuza dostaje cios.
Łudziła się, że to do niej Adam żywi jakieś uczucie, a o traktował ja jak koleżankę, może jak przyjaciółkę, ale to marne pocieszenie. Zuza by odreagować
wyjeżdża nad morze. Tam codziennie napotyka mężczyznę. Widać między nimi napięcie. Ich spojrzenia nie są pełne pozytywnych uczuć a wręcz przeciwnie. Do czasu aż samochód z mężczyzną nie najeżdża na Zuzę. Ten
wypadek sprawia, że ich drogi się łączą a Maks wbrew woli Zuzanny zaczyna się o nią troszczyć. Maks wyjawia jej, że jest kucharzem i nawet spędzają razem noc w hotelu. Na osobnych kanapach i nie dochodzi między nimi do niczego więcej niż tylko do pocałunku.
Ale to rozbudza w Zuzie nadzieję...
O poranku Jagna dzwoni do matki poinformować ją, że brat miał wypadek. Zuza znika z hotelu pozostawiając tylko krótką informację dla Maksa. Ten jednak nie podejmuje kontaktu.
Po pewnym czasie Zuza by odreagować za namową koleżanki wyjeżdża do Niemiec. Tam niespodziewanie spotyka Maksa, okazuje się, że mężczyzna nie jest kucharzem a bogatym biznesmenem. Ale tuż za nią podąża również Adam.
Uczucia Adama są proste i szczere. Maks ma za sobą niezakończoną przyszłość.Kto okaże się wybrankiem dla Zuzy? I czy kobieta po 40stce może jeszcze odnaleźć szczęśliwą miłość? Powieść pełna emocji i wartkiej akcji. Momentami zabawna a innym razem nieco nostalgiczna. Za to pełna wahań i skłaniająca do rozważań . Taka powinna być dobra powieść, więc mam nadzieję, że to nie ostatnia Katarzyny Janus. Nigdy nie jest za późno, Katarzyna Janus
Wydawnictwo Novae Res, Gdynia 2016
Moja ocena: 8/10
- Po przeczytaniu tej książki zyskałam 2,2 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 64,4 cm Przeczytaj moją recenzję na BookHunter.pl