Delikatnie odbiegając od świątecznej tematyki, przygotowałam dla Was przepis na (prawie) dietetyczne muffinki. "Prawie", bo to jednak ciasto, słodycze i nigdy nie będą do końca dietetyczne. Jednak mąka została zastąpiona płatkami owsianymi, a ilość cukru zredukowana do minimum, więc zjedzenie jednej takiej muffinki (czy trzech) nie jest aż takim wielkim grzechem :)
Składniki:
200g zmielonych płatków owsianych
80g mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
60g cukru
kilka kropel aromatu waniliowego
1 jajko
80 ml oleju
250g jogurtu
dodatki: kilka kostek czekolady, wiórki kokosowe, cukier puder do dekoracji
Płatki mielimy w malakserze (o ile nie kupiliśmy mielonych). Zmielone płatki mieszamy w misce z mąką, proszkiem do pieczenia i solą. W osobnej misce należy rozbełtać jajko. Następnie dosypujemy do niego cukier, olej, jogurt, aromat waniliowy i mieszamy. Konsystencja powinna przypominać budyń. Do suchych składników dodajemy mokre i mieszamy do momentu uzyskania jednorodnej masy. Na tarce trzemy na wiórki kilka kostek czekolady (możemy je również posiekać na drobne kawałki za pomocą noża). Ja dodałam też pokrojone na drobno kawałki świeżego kokosa, które można spokojnie zastąpić wiórkami kokosowymi. Jeszcze raz mieszamy, a następnie przekładamy ciasto do formy na muffinki wyłożonej papierowymi papilotkami (ok. 2 łyżki ciasta na jedną muffinkę). Pieczemy ok 25 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.
Po przestygnięciu, możemy ozdobić muffinki cukrem pudrem lub kremem.
Życzę wszystkim smacznego!