Sezon na truskawki w pełni - jestem w raju. Powoli zaczęłam akcję pakowania lata w pudełka, efektem czego są pierwsze pudełka musu truskawkowego w zamrażarce i kilka słoików truskawek w żelu w szafce. Śpieszmy się kochać truskawki, tak szybko kończy się sezon! Aby się nimi nacieszyć, póki jeszcze są, wrzuciłam kilka do dzisiejszego sernika na zimno z kaszy jaglanej.
O tym, że kasza jaglana jest zdrowa, nie muszę nikogo przekonywać. No chyba, że muszę, to odsyłam na przykład
tutaj. Warto wpleść ją do swojej diety, co nie jest wcale trudne, bo pasuje do wielu potraw, zarówno słonych jak i słodkich. Po wielkim sukcesie
pieczonego sernika kokosowego, postanowiłam wykonać wersję na zimo. Ośmielę się powiedzieć, że przerosła moje oczekiwania i niczym nie ustępuje tradycyjnej wersji z wykorzystaniem twarogu czy serka. Ma idealną konsystencję, jest wilgotny i doskonale orzeźwia w te upalne dni. Na wierzch można kłaść wszelkie owoce sezonowe i ulubioną galaretkę. Wszystkie łasuchy będą zachwycone, wliczające te negatywnie nastawione do zdrowych modyfikacji (sprawdzone :))
Czego potrzebujemy? (na okrągłą tortownicę o średnicy 22cm)- 2 szklanki kaszy jaglanej
- 4 szklanki mleka (krowiego lub roślinnego np. kokosowego)
- duży jogurt naturalny (400 ml)
- kilka kropel aromatu waniliowego (lub cytrynowego)
- pół szklanki cukru (lub innego słodzidła)
- pół szklanki wiórek kokoswych
- 6 łyżeczek żelatyny
- 1/3 szklanki wody
- okrągłe biszkopty
- galaretka w ulubionym smaku
- garść truskawek (lub innych sezonowych owoców)
Przygotowanie:1. Kaszę gotujemy na mleku według
tego przepisu, aż do całkowitego wchłonięcia mleka (około 20 minut). Zdejmujemy z ognia i odstawiamy do ostygnięcia.
2. Kiedy kasza przestygnie mieszamy ją z jogurtem, cukrem, wiórkami i aromatem waniliowym, a następnie blendujemy na jednolity krem (tak, aby grudki kaszy nie były wyczuwalne).
3. Żelatynę rozpuszczamy w 1/3 szklanki wrzątku i dokładnie mieszamy. Po przestygnięciu dodajemy do kremu, cały czas blendując.
4. W międzyczasie rozrabiamy galaretkę, zgodnie z instrukcją na opakowaniu, lecz polecam użyć mniejszej ilości wody - jedna szklanka będzie ok.
5. Dno formy wykładamy papierem do pieczenia, a następnie układamy biszkopty. Ranty warto natłuścić, a następnie wysypać wiórkami kokosowymi (będzie ładnie wyglądało i ułatwi nam sprawne wyciągnięcie ciasta z formy).
6. Masę wylewamy do formy i wygładzamy. Następnie układamy delikatnie truskawki. Tu jest szerokie pole do popisu - można je pokroić, układać w całości, chaotycznie lub wzorki.
7. Kiedy galaretka zacznie tężeć, wylewamy ją delikatnie na wierzch ciasta.
8. Ciasto chowamy do lodówki na kilka godzin, aby galaretka i żelatyna stężały.
Smacznego! :) Wpis dołączam do akcji Milion smaków truskawek na durszlak.pl .