Buraczki to moje ulubione warzywo. Będąc na Pomorzu poznałam ich nową odsłonę, która mnie zachwyciła. Niewielkie buraczki, ugotowane, obrane i pokrojone w ósemki, zostały zalane zalewą z wody, octu, cukru i soli. Idealne proporcje zalewy sprawiają, że buraczki nie tracąc słodyczy nabierają jednocześnie ostrości. Takie buraczki to nie tylko dodatek do obiadu, ale świetna baza do lekkiej sałatki, np. z rukolą, fetą i ziarnami słonecznika.
Składniki na 4 słoiczki 0,75 l:
- 3 kg niewielkich buraczków zbliżonej wielkości
Zalewa:
- 4 szklanki przegotowanej wody
- 1 niepełna szklanka octu
- 1 szklanka cukru
- 1 łyżka soli
Buraczki myjemy, zalewamy zimną wodą kilka centymetrów powyżej poziomu warzyw i gotujemy do miękkości. Kiedy widelec wbity w buraczki wchodzi miękko, wyłączamy gaz i odcedzamy warzywa. Po wystygnięciu buraczki obieramy ze skórki i kroimy w ósemki.
Buraczki wkładamy do wyparzonych słoików.
Przygotowanie zalewy:
Wodę (zimną), ocet, cukier i sól mieszamy razem.
Zalewę wlewamy do słoików z buraczkami i mocno zakręcamy. Dno garnka wykładamy ściereczką, ustawiamy słoiki w taki sposób, żeby nie stykały się ze sobą i ze ściankami garnka i wlewamy zimną wodę na wysokość około 3 cm poniżej nakrętki. Garnek ustawiamy na niewielkim ogniu. Od momentu zagotowania gotujemy jeszcze 15 minut. Po pasteryzacji słoiki wyciągamy z garnka, ewentualnie dokręcamy i odwrócone ustawiamy na desce wyłożonej ręcznikiem, którym dodatkowo przykrywamy słoiki. Zostawiamy je na 24 godziny do wystygnięcia.