Czasem mocno ubita ziemia, drży w posadach i drży się razem z nią, bojąc się o fundamenty własnego jestestwa.
W takich chwilach jeszcze mocniej docenia się to co najważniejsze, proste, co pozostaje gdy opadnie brokat złudzeń i tego co niby konieczne. Bliscy, proste, szczere relacje, miłość, dobroć, empatia.
Jeśli jest w Waszym otoczeniu, rodzinie, ktoś do kogo chcecie się zbliżyć, z kim pragniecie kontaktu, zróbcie to! Weźcie za rękę, pogłaszczcie po ramieniu, spójrzcie w oczy. Czas naprawdę pędzi jak szalony. Nie ma "później", "będzie lepszy czas".
Ten czas jest teraz.
Jest też czas na maślaki, najlepszy!
A oto przepis na najlepsze maślaki, jakie zawsze jadało i je się każdego maślakowego sezonu u nas w domu. Nieprzekombinowane i jak mówi moja Babcia, nawet ze śmietaną nie należy przesadzać, by nie przykryć smaku grzybów. One już tam wiedzą jak się umiejętnie zaprezentować.
Polecam, pyszne z pajdą domowego chleba z masłem.
Maślaki w śmietanie1/2 kg maślaków
1 listek bobkowy
1-2 ziela ang.
1 średnia cebula, pokrojona w kosteczkę
2 łyżki śmietany 18%
sól
świeżo mielony czarny pieprz
sok z cytryny (opcjonalnie)
Maślaki oczyścić, pokroić na mniejsze kawałki, włożyć do rondelka. Dodać cebulę, pieprz, listek, ziele, sól. Zalać wodą ok. 1/2-1szkl. Gotować do miękkości, zaprawić śmietaną, spróbować czy nie trzeba doprawić solą i pieprzem. Na koniec, jeśli trzeba, dosmakować odrobinką soku z cytryny.
Najpyszniejsze z chlebem z masłem, ale i z ziemniaczkami świetnie dadzą radę.
Smacznego!