Z karczochów odrywamy wierzchnie, twarde liście - w miarę odrywania dojdziecie do listków młodszych o jaśniejszej barwie. Lepiej zawsze oderwać więcej niż zostawić płatki zbyt twarde. Należy uważać na kolce. Ukłucie jest bolesne, a zwłaszcza te cieniutkie czasami potrafią głęboko wbić się pod skórę. Jeżeli chodzi o łodygę, to zostawiamy ok 5 cm długości od nasady karczocha, resztę odkrawamy. Obieramy ją z wierzchniej łykowatej, warstwy.
Odkrawamy również po około 2 - 3 cm z czubka kwiatu.
Przecinamy karczochy wzdłuż na pół a następnie na ćwiartki. Małym nożykiem wykrawamy tzw brodę, czyli gąszcz włosków, które znajdują się przy samym sercu karczocha.
Tak oprawione karczochy wrzucamy do wody z cytryną.
Ziemniaki obieramy i kroimy na mniejsze kawałki, nieco jednak większe niż cząstki karczochów. Cebulę obieramy ze skórki i kroimy w półplasterki lub piórka.
Warzywa wrzucamy do większej miski, karczochy odcedzamy z wody i dodajemy je do pozostałych warzyw. Wlewamy przecier pomidorowy, oliwę, dodajemy sól, pieprz oraz oregano i wszystko dokładnie mieszamy.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni C. (funkcja góra - dół, bez termoobiegu)
Blachę z piekarnika lub inną brytfankę wykładamy papierem do pieczenia. Rozkładamy, w miarę możliwości na płasko, mieszankę warzyw. Przykrywamy drugim arkuszem papieru i wkładamy do piekarnika. Pieczemy ok 25 - 30 minut. Po ok 20 minutach warto skontrolować czy warzywa są już miękkie. Jeśli warzywa jeszcze nie zmiękły kontynuujemy pieczenie. Jeżeli są miękkie, to ustawiamy blachę lub brytfankę w górnej części piekarnika i włączamy grill na ok. 5 do 10 min i pozwalamy im się lekko zrumienić.
Serwujemy na ciepło, chociaż uwielbiam takie rzeczy również na zimno.