Co jak co, ale na naleśniki to prawie zawsze mam ochotę. Kiedy uświadomiłam sobie ostatnio, jak długo ich nie przygotowywałam, aż zrobiło mi się smutno. Musiałam natychmiast nadrobić to zaniedbanie i w ten oto sposób na moim stole pojawiły się pomidorowe naleśniki z bardzo prostym nadzieniem. W sam raz na szybki obiad. Ja przygotowałam je przed swoją imprezą urodzinową. W końcu 30 lat to idealna okazja do tego, by zebrać wspaniałych przyjaciół, spotkać się i spędzić miło czas. Chociaż przyznaję się, nie lubię być w centrum zainteresowania, bycie główną atrakcją wieczoru jest dla mnie krępujące. Ale powiem Wam, że tym razem nie było stresu, o nie. Była za to czysta przyjemność. I oczywiście masa prezentów, na które z pewnością nie zasłużyłam. Pochwalę się Wam potem tortem, który zrobił ogromne wrażenie i smakował tak samo pięknie jak wyglądał! Jestem zachwycona, bo wyszedł dużo lepiej niż na zdjęciu, które robiło za wzór. I chociaż nie lubię tortów, naprawdę nie lubię, to ten zjadłam z wielką przyjemnością. Był to biszkopt, lekki krem śmietankowy, biszkopt i dużo, dużo kawałków pysznego mango. Wszystkim niezwykle smakował i zrobił wielkie wrażenie. Zdecydowanie został gwiazdą imprezy, a ja mogłam zająć się zachwytami nad prezentami :)

Składniki:
Naleśniki:
2 jajka
4 łyżki przecieru pomidorowego
200 ml mleka
100 ml wody mineralnej
350 ml mąki
2 łyżki oleju
Sól
Nadzienie :
200 gramów serka śmietankowego
2 garście szczypiorku
1 garść posiekanego koperku
1 garść zielonej pietruszki
Sól
Pieprz
Do wysokiego naczynia wbijam jajka, dodaję mleko i wodę mineralną. Powoli dodaję mąkę, miksuję wszystkie składniki. Teraz czas na dodanie oleju i przecieru, oraz soli. Delikatnie łączę składniki, odstawiam na kwadrans. W międzyczasie szykuję nadzienie. Serek łączę z ziołami, doprawiam, chłodzę w lodówce.
Rozgrzewam patelnię do smażenia naleśników i smażę średniej grubości naleśniki,smaruję je farszem, roluję, i kroję na mniejsze kawałki. Można podawać na ciepło, bądź jako przystawkę na zimno.