Kokosowe, białkowe trufle z ciecierzycy
obtoczone w kakao, podane z orzechami karmelizowanymi w syropie z agawy (vegan)
Najlepsze zdrowe praliny w mojej karierze kulinarnej. Jeśli chodzi o ciecierzycę, był to mój debiut truflowy. Wcześniej jako bazę wykorzystywałam fasolę, awokado albo kaszę jaglaną. Wyszły perfekcyjnie zwarte, kremowe, sycące, o wysokiej zawartości białka, dzięki ciecierzycy i białku konopnemu. Kokos świetnie zgrał się z kakaem tworząc duet idealny. Do tego karmelizowane migdały i orzechy ziemne, od których się uzależniłam ostatnio i jestem w niebie. Zachęcam do wypróbowania! :)
PRZEPIS AUTORSKI:
SKŁADNIKI: (porcja jak na zdjęciu)
6 pełnych łyżek ugotowanej (nierozgotowanej) ciecierzycy lub z puszki po odsączeniu i przepłukaniu z zalewy
1 bardzo dojrzały banan
2 łyżki mąki kokosowej
1 łyżka chia
chlust mleka kokosowego
ew. słodzidło (cukier trzcinowy/ ksylitol/miód/syrop z agawy/klonowy)
Wieczorem: Ciecierzycę, rozgniecionego widelcem banana, białko konopne wrzucamy do misy blendera, zalewamy chlustem mleka i miksujemy na gładki krem, dodajemy mąkę kokosową (inna się nie nada), chia i mieszamy lub miksujemy krótko do powstania gładkiej masy. (W tym momencie próbujemy masę i dosładzamy według własnych preferencji). Wkładamy na noc do lodówki. Następnego dnia ze zwartej masy formujemy lekko zwilżonymi dłońmi praliny i obtaczamy je w kakao.
Przechowywać w lodówce!
Wczorajszy dzień, mimo że w domu, spędziłam aktywnie. Jako niania, sprzątaczka, kucharka i uczennica. Chwila na przyjemności też się musiała znaleźć, bo inaczej bym zwariowała. A mianowicie Gra o Tron, nadrobienie zaległości na blogach oraz wieczorny trip autem po mieście z przyjaciółką.
Jedno Wam powiem, gdzie redukcja pod względem jedzenia nie jest uciążliwa, to ćwiczenia cardio potrafią człowieka wymęczyć, (szczególnie jak jeździ się godzinę na orbitreku :P). Ale warto, efekty są już widoczne ;)
Proszę ładnie o kciuki dziś.