Jakiś czas temu rzucił mi się w oczy
przepis p. Agaty Jędraszczak na bardzo proste owsiane ciasteczka na bazie puree z bananów. A że w domu zalegało kilka przejrzałych sztuk, potraktowałam go jako inspirację i zabrałam się za pieczenie. Udało mi się przygotować porcję pożywnych ciasteczek, idealnych na drugie śniadanie do pracy. Są delikatnie słodkie i miękkie, lekko ciągnące, zwłaszcza na drugi dzień. Choć jak dla mnie najlepiej smakują zaraz po upieczeniu :)
Składniki (na 8-10 ciasteczek, w zależności od wielkości):
- 2 dojrzałe banany,
- 1/2 szkl. płatków owsianych,
- 1/2 szkl. płatków jęczmiennych,
- garść suszonej żurawiny,
- garść łuskanego słonecznika,
- garść posiekanych ulubionych orzechów,
- łyżka miodu (opcjonalnie).
Banany rozgniatamy widelcem na puree. Mieszamy z resztą składników i odstawiamy na kwadrans. Z masy formujemy ciasteczka i układamy na wyłożonej papierem blaszce. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym wcześniej do temp. 180 st. C. Studzimy na kratce.