Domowy chleb żytni z twarożkiem malinowo-czekoladowym z prażonym słonecznikiem, zielona herbata Pikantny Romans
Twarożek powstał z połączenia malin i kremu czekoladowego. I teraz żałuję, że nie dodałam go na wierzch, bo mimo iż dodałam ze dwie łyżki, to w magiczny sposób wsiąkł w twarożek i był niewyczuwalny :o No i w dodatku mi się kończy, a w Biedronce go znów nie widzę -.- meh.
Kończy się miesiąc kwiecień i pierwsza część wyzwania No sugar. Moje refleksje? Było lepiej, ale wciąż nie satysfakcjonująco. Były dni załamki, i to nawet nie związanych ze słodkościami, ale ogólnie - wchłaniania jedzenia z nudów. Idzie maj, lato, a moje ubrania wciąż za małe więc spinam poślady jeszcze bardziej. Na maj rzucam wyzwania wyeliminowania słodyczy, ograniczenia nabiału i pieczywa (koniec z kilkoma kromkami świeżo upieczonego chleba naraz -.- ) oraz pilnowania michy i regularnych posiłków. Wierzę, że miesiąc działania na 100% w końcu pokaże jakieś efekty. Kto jest ze mną? ;)