W pewien suchy, ciepły dzień, jakich ostatnio nie brakowało, wybrałam się z córkami na działkę, żeby zebrać fasolę. Nie znam gatunku tej fasoli, nasiona dostałam od ciotki, która uprawia ją od wielu lat, a wcześniej uprawiała ją moja babcia. I nie da się nie zauważyć przewagi lokalnych gatunków roślin nad tymi pochodzącymi z nasion zakupionych w sklepach ogrodniczych. Fasola rosła "sama" - bez podlewania, bez nawozów, bez oprysków i dała piękny plon - ot doskonałe przystosowanie do warunków lokalnych w wyniku naturalnej selekcji. Warunki to mniej więcej lokalne, ciotka i babcia uprawiały tę fasolę jakieś dwieście pięćdziesiąt kilometrów od mojej działki.
W przyszłym roku zamierzam posadzić znacznie więcej tej fasoli, więc większość ziaren muszę zachować na siew. Z tej części, która mi została do jedzenia mogę sobie przygotować luksusową pastę fasolową. W końcu tak doskonała fasola wymaga luksusowej oprawy.
LUKSUSOWA PASTA FASOLOWA Z ORZECHAMI I GRZYBAMI
- 1/2 szkl. suchej fasoli (dowolnej)
- 70 g orzechów włoskich
- 15 g suszonych podgrzybków lub prawdziwków
- 3 łyżki koncentratu pomidorowego
- 2 łyżki oleju lub oliwy (jeśli mamy olej z orzechów włoskich, to będzie on tu świetne pasował, ale bez problemu można zastąpić go jakimś innym olejem, można użyć też olejów tłoczonych na zimno)
- sól, ok. 1 łyżeczki lub do smaku
- do podania: orzechy włoskie, świeże listki tymianku
Fasolę zalewamy zimną wodą i zostawiamy na noc do namoczenia (min. 12 godzin). Po tym czasie odlewamy wodę, w której moczyła się fasola, dolewamy świeżą wodą i gotujemy pod przykryciem przez ok. 1 -2 godziny do miękkości fasoli (czas gotowania zależy od gatunku fasoli).
W czasie, gdy gotuje się fasola, przygotowujemy grzyby. Wkładamy je do garnka zalewamy ok. 1/2 szklanki wody i wstawiamy na mały gaz. Gdy woda się zagotuje, przykrywamy garnek pokrywką i gotujemy na małym gazie ok. 10 - 15 min. Sprawdzamy, czy w garnku jest wystarczająca ilość wody - jeśli grzyby wchłoną większość wody, dolewamy trochę świeżej. Grzyby odcedzamy i koniecznie zachowujemy wodę! Grzyby kroimy na małe kawałki, ok. jedną trzecią grzybów odkładamy na bok.
Orzechy umieszczamy na blaszce, wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni C i prażymy przez ok 10 - 15 min., lub do momentu, gdy orzechy lekko się zrumienią i zaczną wydzielać intensywny aromat. Jeśli nie mamy czasu, możemy ten etap pominąć i nie prażyć orzechów, choć przygotowane w ten sposób są o wiele bardziej aromatyczne. Można również przygotować te orzechy kilka dni wcześniej, np. podczas pieczenia ciasta i przechowywać je w szczelnie zamkniętym słoiku.
Następnie mielimy orzechy np. w młynku do kawy lub malakserze.
Gdy fasola jest już miękka, odcedzamy ją i umieszczamy wszystkie składniki pasty: fasolę, grzyby (oprócz tej odłożonej części), orzechy, koncentrat, olej i sól w malakserze. Mielimy na gładko, dolewając stopniowo wodę pozostałą z gotowania grzybów, tak aby uzyskać właściwą konsystencję (tzn. taką, żeby pastę dało się rozsmarować na chlebie). Jeśli zabraknie wody z gotowania grzybów, dolewamy zwykłą wodę. Sprawdzamy, czy nie trzeba dodać więcej soli. Na koniec dodajemy odłożone grzyby i dokładnie mieszamy. Kanapki z tą pastą genialnie łącza się ze świeżym tymiankiem, naprawdę warto posypać nim kanapki.