Kilka, może nawet kilkanaście lat temu pojawiła się moda na kuchnię fusion, czyli łączenie smaków pochodzących z odległych tradycji kulinarnych. Tatar z purée z mango, kapusta kiszona duszona z ananasem, wątróbka à la gyros, pęczotto, carpaccio z buraków, to tylko kilka przykładów.
Niektóre tego typu dania smakują genialnie, inne sprawiają, że wychodzimy z restauracji z mocnym postanowieniem unikania fusion do końca życia.
Zeszłej zimy, gdy lodówka świeciła pustkami, a ja koniecznie musiałam coś zjeść, zrobiłam sobie kanapkę z tego, co było. Majonez, jakiś ostry sos (to akurat jest u mnie zawsze), kapusta kiszona, awokado i stary chleb. Wyszło nadspodziewanie dobrze - smak kapusty kiszonej i ostrego sosu całkowicie zdominowały awokado, ale podczas jedzenia bardzo przyjemnie było natrafić na przyjemnie miękkie i kremowe kawałki awokado, miło kontrastujące z pozostałymi zdecydowanymi smakami.
Nawiasem mówiąc połączenie kapusty i awokado nie jest chyba aż takie dziwne, jak mi się na początku wydawało. W książce La Veganista, autorka podaje przepis na kanapkę z pastą z awokado, wędzonym tofu i kapustą kiszoną.
A koleżanka, która dodała do kapusty kiszonej ananas twierdzi, że to naprawdę bardzo dobrze smakuje.
KANAPKA Z AWOKADO I KAPUSTĄ KISZONĄ
proporcje "na oko"
- garść kapusty kiszonej (powiedzmy 1/2 szkl.)
- 1 łyżka majonezu (może być taki)
- jakikolwiek ostry sos chilli (harissa, Sriracha, sambal oelek lub taka pasta chilli)
- 1/3 - 1/4 awokado, pokrojonego na paseczki
- chleb lub bułka
Kapustę kiszoną odciskamy z nadmiaru soku. Jeśli paseczki kapusty są długie, to z grubsza kroimy i mieszamy z majonezem i sosem chilli.
Na kromce chleba lub połówce bułki układamy połowę kapusty kiszonej, kładziemy na nią awokado i dodajemy pozostałą część kapusty kiszonej. Przykrywamy drugą kromką chleba lub połówką bułki.