Poniższe ciasto piekłam już kilka razy ciągle dopracowując przepis oryginalny, w którym ilość słodkich ziemniaków podana została w znienawidzonych przeze mnie cups. Łatwo nie było…
Według przepisu 1 średni batat starty na tarce da nam 3 cups tartego batata. U mnie 2 średnie bataty, zapełniły niecałe 2 cups. Zważyłam zawartość tych nieszczęsnych 2 cups i wyszło mi prawie 300 g. W internetowym przeliczniku miar i wag sprawdziłam, że 3 cups mąki to 375 g. Jeśli 2 cups tartego batata, to 300 g, to zalecane 3 cups ważyłyby 450 g. 450 g batatów na 375 g mąki, to zdecydowanie za dużo. Zaryzykowałam i na 375 g mąki dałam 280 g batatów. Wyszło dobrze, ale następnym razem upiekłam to ciasto z 250 g batatów i wyszło jeszcze lepsze, lżejsze i bardziej delikatne.
Potem piekłam jeszcze kolejne wersje, bo trzeba było dopracować smak - nie chciałam używać kandyzowanego imbiru, więc trzeba było pokombinować z ilością przypraw, żeby nie przebijał się smak proszku do pieczenia i sody. W końcu opracowałam dwie zadowalające mnie wersje - ta z ekstraktem migdałowym (który daje smak amaretto), suszonymi wiśniami i migdałami jest chyba lepsza, ale ta z przyprawami korzennymi jest łatwiejsza do wykonania, bo nie trzeba biegać po sklepach w poszukiwaniu suszonych wiśni (ostatecznie sama musiałam je sobie ususzyć). Jest też tańsze, bo ekstrakt migdałowy jest raczej drogi (choć jest bardzo mocny, więc starcza na długo).
 |
| wersja amaretto |
 |
| wersja korzenna |
CIASTO AMARETTO Z SUSZONYMI WIŚNIAMI (WEGAŃSKIE, Z BATATAMI)
przepis na tortownicę o średnicy ok. 23 cm
- 250 g batatów (słodkich ziemniaków)
- 375 g mąki pszennej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1 łyżeczka soli
- 130 g cukru
- 1 szklanka mleka roślinnego
- 3/4 szklanki oleju neutralnego w smaku
- 1 1/2 łyżki ekstraktu migdałowego (NIE AROMATU MIGDAŁOWEGO)
- 2 łyżeczki soku z cytryny lub octu winnego albo jabłkowego
- 1 szklanka suszonych wiśni
- 1/2 szklanki migdałów
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni C. Wysypujemy migdały na blaszkę, wstawiamy do piekarnika i prażymy przez ok. 15 minut, aż migdały lekko się w zarumienią w środku.
W czasie gdy prażymy migdały, ścieramy na tarce o drobnych oczkach słodkie ziemniaki (surowe!).
Odstawiamy na bok.
W dużej misce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną i sól.
W drugiej misce łączymy mleko roślinne, sok z cytryny lub ocet, cukier, olej i ekstrakt migdałowy.
Do suchych składników dodajemy mokre i dokładnie mieszamy. Do powstałej masy dodajemy starte bataty. Migdały wyciągamy z piekarnika, chwilę studzimy i kroimy na małe kawałki, a następnie dodajemy je wraz z wiśniami do ciasta. Wszystko dobrze mieszamy i przekładamy do natłuszczonej tortownicy. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C przez ok. 40 - 50 minut lub do suchego patyczka. Najlepiej kroić po całkowitym ostygnięciu, lekko ciepłe może się trochę kruszyć.
wersją korzenna: zamiast ekstraktu migdałowego, wiśni i migdałów dajemy: 3 łyżeczki cynamonu, 1 łyżeczkę gałki muszkatołowej, 1 łyżeczkę mielonego ziela angielskiego, 1 szklankę rodzynek i 1/2 szklanki orzechów włoskich (można je podprażyć tak jak migdały). Można również dodać 1 łyżkę melasy - ja ten dodatek bardzo lubię ale nie jest on niezbędny.